Przykładowy jadłospis dla agamy

0

Agamiarzy przybywa z roku na rok, i bardzo mnie to cieszy. Ale dostaję przez to też e-maile, w których pojawiają się powtarzające się pytania. Mimo, że na temat karmienia agam napisałem już chyba wystarczająco dużo, to jednak część osób ciągle ma pewne wątpliwości.

Bardzo dobrze, bo lepiej mieć wątpliwości i zadawać pytania niż od początku robić coś źle. Jeśli chodzi o mój własny sposób odżywiania to jest on dość spartański. Nie ma w nim miejsca na wymyślne potrawy. Staram się po prostu jeść zdrowo, i wybierać produkty jak najmniej przetworzone, z minimalną ilością chemii (tak jestem jednym z tych czubków, którzy widząc w składzie na opakowaniu takie słowa jak : aromaty, syrop glukozowo-fruktozowy lub jakieś emalgulatory:P 2 razy zastanawiam się czy będę to jadł, albo odkładam produkt). 

I tak samo w żywieniu naszych agam. Jestem zwolennikiem własnoręcznej przydomowej hodowli owadów, czy warzyw i owoców z domowego ogródka.

Dietę zwierzaków opierałem z reguły na jednym czy dwóch owadach karmowych, i 2-3 produktach zielonych. Jednak były też dni totalnej rozpusty, i potrafiłem dołożyć jeszcze jakiś ponadprogramowy smakołyk.

W tym wpisie chce zaprezentować przykładowy jadłospis dla agamy brodatej:

Będzie to rozpiska jak na siłowni. Oczywiście nie musisz go stosować, ale może to być dla Ciebie pewna doza inspiracji, w jaki sposób ja sam karmiłem swoje smoki.

1#

Poniedziałek: Świerszcze + witaminy, na misce tarte jabłko.

Wtorek: Szarańcza + wapń

Środa: ———- POST ———- 

Czwartek: Karaczany tureckie + witaminy,  na misce tarta marchew

Piątek: sałatka z zieleninki: mix bazylii i lucerny + bonusowy owoc np. malinka

Sobota: Karaczany argentyńskie + wapń

Niedziela: ———- POST ———-

#2

Poniedziałek: ———- POST ———-

Wtorek: ———- POST ———-

Środa: Karaczany argentyńskie lub Szarańcza + witaminy + jakaś zieleninka

Czwartek: ———- POST ———-

Piątek: Karaczany argentyńskie lub Szarańcza / bez witamin ani wapnia

Sobota: ———- POST ———-

Niedziela: Karaczany argentyńskie lub Szarańcza + wapń + jakaś zieleninka

#3

Poniedziałek: Dowolne owady + witaminy

Wtorek: Dowolne owady + wapń

Środa:  ———- POST ———-

Czwartek: Dowolne owady

Piątek: Dowolne owady + wapń

Sobota:  ———- POST ———-

Niedziela:  ———- POST ———-

Sami widzicie, że nie ma tu żadnego systemu. Żadnych zasad czy regularności w podawaniu witamin, wapnia, czy jednego rodzaju owadów.

Różnorodność i obserwacja.

Czasem gdy widzę, że zwierzaki tracą zainteresowanie owadami (są najedzone) to robię 2 dni przerwy w karmieniu albo podaje tylko trochę zieleniny.

Tak samo gdy widzę, że apetyt dopisuje bo przerwie, to zaczynam od karmy, która ostatnio nie była chętnie jedzona jak np. argentyńskie i wtedy ładnie wszystko jedzą. Ewentualnie zaczynam od przystawki z tartego jabłka albo marchwi.

Wapń i witaminy. Tu również nie popadam w paranoję. U dorosłych agam, są czasem dni gdy nie podaję w ogóle witamin a jedynie wapń. Czasem robię też tygodniową przerwę od zarówno wapnia jak i witamin. By w następnym tygodniu wrócić do tego z pełną regularnością.

Instynktowne karmienie.

Cechuje mnie nieuporządkowany chaos, który ma zapewnić zwierzakom wszystko czego ich organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, pomaga też w uniknięciu nudy i monotonii, której ja sam jak i moje zwierzaki nie lubią. Bo przecież w środowisku naturalnym zwierzaki nigdy nie wiedzą co przyniesie kolejny dzień. No chyba, że wpadną na jakiś gniazdo robali i wtedy impreza trwa do wyczerpania zapasów albo przejedzenia.

Pozdroo

Michał

Czyli ja :) Trochę zuchwały i arogancki ale przy tym dość uprzejmy - tak mi się wydaję. Zwierzęta egzotyczne, to jest to co mnie zachwyca. Bez względu na pochodzenie czy liczbę nóg, albo ich brak. To właśnie ja.

Leave A Reply

seventeen − fourteen =