Kim jestem

Jeśli interesujesz sie terrarystyką?? Lubisz „szperać” w internecie..?

Świetnie! bo już mamy wiele wspólnego :)

Michał Dziobek – tak się nazywam. Azzurreeuss – takiego nicku używam w terrarystycznej społeczności.

Odkąd pamiętam uwielbiałem oglądać programy o zwierzętach. Szczególnie te o zwierzętach egzotycznych oraz wszelkiego rodzaju insektach. 

W 2003 roku, doznałem prawdziwego terrarystycznego objawienia. Za sprawą terrarystycznego sklepu biofil dowiedziałem się, że zwierzaki które z takim upodobaniem podziwiałem w telewizji, mogę hodować we własnym pokoju, a raczej terrarium.

Najpierw jeden pająk avicualria versicolor, a potem to już było jak z pokemonami – chciałem mieć wszystkie zwierzaki.

Nigdy nie miałem żadnego talentu.

Niestety taka jest prawda. Ktoś potrafi śpiewać, ktoś jest urodzonym sportowcem, jeszcze inni mają analityczne umysły zostają inżynierami, programistami.

Ja nigdy nie miałem żadnego talentu, a z matematyki zawsze naciągane 3. A to tylko dlatego, że nauczycielki zawsze mnie lubiły.

Za to w terrarystyce nawet dobrze mi szło. Dlaczego tak myślę?

Bo zawsze dbałem o swoje zwierzaki, nawet znajomi którzy kupowali ze mną w tym samym czasie takie same zwierzaki, zauważali że moje pupilki po takim samym okresie czasu są większe i bardziej wypasione. No czasem coś padło, ale takie jest terrarystyczne życie. Po prostu zwierzaki ładnie mi rosły bo o nie dbałem, starając się zapewnić im cały czas optymalne warunki.

Pochłaniałem internetową i książkową terrarystyczną wiedzę w ekspresowym tempie, aż stałem się wikipedią dla znajomych, którzy przygotowywali się do hodowli egzotycznych zwierząt.

Później gdy zwierzaków przybywało a ja na karmówkę zacząłem wydawać poważne pieniądze (jak dla mnie) irytowało mnie to, że nie mogłem kupić dobrej jakości karmówki w normalnych cenach i dlatego musiałem przeobrazić się w hodowcę karaluchów, aby zapewnić normalny byt mojej „gadziej rodzinie”.

Zacząłem hodowle turków? Dlaczego turków? Bo w tamtym czasie nikt ich wydajnie nie hodował. Były stosunkowo drogie i mało dostępne a i ich radość pozostawała wiele do życzenia. Gdy moja hodowla nabrała tempa i wysyłałem robale za granice PL, dostawałem informacje zwrotne, że jakość moich robali jest lepsza niż tych z Czech i Niemiec. Cieszyłem się jak dzieciak, że moje karaluchy są wypasione:) a potem musiałem zamknąć hodowlę bo nie miałem na nią miejsca. (Jednak ludzie nie lubią, biegających robali po lokalach).

Talentu dalej nie odkryłem ale dalej uwielbiam hodować zwierzaki. Po prostu.

Cel bloga smakterrarium.pl

Prosty – zoptymalizować terrarystykę, czyli maksymalnie obniżyć koszty hodowli karmowych, aby każdy mógł mieć taką ilość zwierząt, jaką będzie chciał, oraz zapewnić „terrarystyczne narzędzia internetowe” do zgłębiania terrarystycznej wiedzy oraz budowania i rozwijania terrarystycznej społeczności. W skrócie, jeśli interesujesz się terrarystyką, używasz zwierząt karmowych i lubisz internet, to jest to odpowiednie miejsce dla Ciebie.

I co teraz?

Zastanów się: czy terrarystyka jest Twoją pasją? Jeśli tak, to rozwijaj swoją pasję i śledź bloga smakterrarium.pl

Bierz udział w organizowanych przeze mnie terrarystycznych przedsięwzieciach.

Pobierz któryś z moich poradników hodowli, zapisując się w ten sposób na moją listę, dzięki czemu pozostaniemy w stałym kontakcie i jeśli czujesz się na siłach, masz pomysły na ciekawe artykuły – odezwij się do mnie – możesz współtworzyć smakterrarium.pl

Pozdrawiam Cię terrarystycznie,

i mam nadzieje, że będziemy mieli okazje się lepiej poznać.. i to wkrótce.