Dzikie zwierzęta – jak sobie z nimi poradzić?

Dzikie zwierzęta – jak sobie z nimi poradzić?

Hodowla kwiatków lub uprawa warzyw na małym obszarze może okazać się nie lada wyzwaniem. Przed ogrodnikami i hodowcami stoi wiele trudności jak np. dbanie o stałe nawodnienie i optymalne nawożenie ziemi, z jednoczesnym uwzględnieniem wymaganych wartości PH danej rośliny. Zmorą są też dzikie zwierzęta i szkodniki – to one mogą skutecznie zminimalizować nasze zbiory. Krety, kuny czy dziki są przytłaczająco uciążliwym problemem, z którym, w trosce o uprawy, musimy się jak najszybciej uporać.

Jak pozbyć się kreta?

Przede wszystkim należy tu wspomnieć, że odstraszanie kretów jest zabronione poza terenem prywatnym, zaś ich zabijanie jest wszędzie zabronione. Krety drążąc korytarze spulchniają glebę, ale, niestety, mogą przy tym uszkadzać korzenie roślin. Jak ich się pozbyć? Sposobów jest kilka: można w pobliżu kopca umieścić spleśniałą skórkę cytryny, czosnku lub trochę oleju napędowego – krety nienawidzą tych zapachów. Można też umieścić lekką puszkę np. po piwie luźno na pręcie – drobne drgania puszki będą stwarzały odstraszający dźwięk.

Jak pozbyć się kuny?

Tutaj sprawa jest nieco cięższa – kuny są znacznie mądrzejsze i sprytniejsze. Sposobem może być tutaj trutka, jednak jest to niehumanitarne i zalecamy unikać tego rozwiązania. Kuny boją się hałasu i zapachu ludzi. Oznacza to, że możemy w pobliżu ich występowania rozwiesić np. jakąś starą koszulkę, w której chodziliśmy lub pościel. Można też, tak jak w poprzednim wypadku, rozwiesić puszki, aby wydawały hałas. Rozwiązaniem jest też częste zaglądanie do ogrodu – tym samym dajemy zwierzęciu znać, że to nasze terytorium.

Jak odstraszyć dzika?

Dziki swoją wielkością i dość destrukcyjną naturą mogą powodować poważne szkody w ogrodzie i na polu. Co z nimi zrobić? Sposobem jest użycie pastuchów elektrycznych, które nieszkodliwym, ale nieprzyjemnym impulsem elektrycznym odstraszają te zwierzęta. W internecie dostępne też są preparaty na dziki, odstraszające je swoim zapachem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *